Pan Tofik zawołał mamę, mnie i moje rodzeństwo. Całą nasza trójka szybko wyskoczyła przed tłum kotów i nie cierpliwi nowych imion staliśmy wpatrując się na lidera i ugniatając ziemię.
- Misiu, ze względu na przystąpienie do klanu, twoje imię nie będzie ci już potrzebne. Od dziś będziesz znana jako Konwaliowy Listek. Twoje dzieci natomiast nie dostaną nowych imion. - powiedział i kazał na odejść.
~ Jak to ni dostaniemy nowych imion? Dlaczegoooo? - pomyślałam i zrezygnowana odeszłam. Potem przytuliłam się do mamy, a Kruczek trochę zły zaczął fuczeć.
Silver?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz