- Dobry pomysł. Ale mam jedno ale. Co jeśli nie mianują Cię Zastępcą? A na pewno tak będzie. - spytałem.
- Wtedy zrobimy własny Klan. Klan Krwii... Weźmiemy do naszego Klanu jakąś kotkę i zabierzemy kocięta Misi, która tak na prawdę powinny być moje! Potem wychowamy na świetnych Wojowników. - odpowiedział mój przyjaciel.
- Kiedy masz zamiar wprowadzić w życie ten plan?
- Jak najszybciej.
- Ja bym wolał poczekać. Omamić jedną z kotek i poznać nasze tereny. Poza tym czas to pieniądz. A w maszym przypadku czas to siła.
- Święte słowa Przyjacielu. Święte słowa.
Potem poszedłem odprowadzić kawałek Wojtka i wróciłem do domu.
- Wtedy zrobimy własny Klan. Klan Krwii... Weźmiemy do naszego Klanu jakąś kotkę i zabierzemy kocięta Misi, która tak na prawdę powinny być moje! Potem wychowamy na świetnych Wojowników. - odpowiedział mój przyjaciel.
- Kiedy masz zamiar wprowadzić w życie ten plan?
- Jak najszybciej.
- Ja bym wolał poczekać. Omamić jedną z kotek i poznać nasze tereny. Poza tym czas to pieniądz. A w maszym przypadku czas to siła.
- Święte słowa Przyjacielu. Święte słowa.
Potem poszedłem odprowadzić kawałek Wojtka i wróciłem do domu.
Koniec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz