Przystąpiłem do Klanu Nieba ze względa na moich przyjaciół oraz syna. Kątem oka zobaczyłem, że Wojtek i Puszek o czymś do siebie szepczą. Fuknąłem cicho.
- Coś się stało? - spytał Marcel.
- Tych dwoje coś kombinuje. Trzeba będzie omówić z Tofikiem plan działania zanim Ci dwaj coś namieszają. - odpowiedziałem.
- Powiem mu o tym po zebraniu.
- Nie. Ja to powiem. Trzeba będzie też ustalić plan działania.
- Dobrze.
Ktoś z Klanu Ziemi?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz